A.
Fiedler sam finansował swoje wyprawy. Środki na pierwsze
wyjazdy uzbierał wytrwałą pracą w odziedziczonym po ojcu
zakładzie chemigraficznym. Po wielkim sukcesie książki
"Ryby śpiewają w Ukajali" (1935) kolejne podróże
opłacał z honorariów wydawniczych.
Jego wyprawy zawsze miały jasno określony cel: najpierw
wyjeżdżał jako przyrodnik zbierający okazy fauny, później
jako przyrodnik, miłośnik Indian i innych ludów oraz literat.